Category Archives: typografia

W polskim filmie

Film bywa banal­ny, miał­ki, kiczo­wa­ty, naiw­ny, kłam­li­wy, głu­pi, odra­ża­ją­cy, brzyd­ki. Bywa też dzie­łem, a cza­sa­mi nawet arcy­dzie­łem. Podob­nie jest z pol­ski­mi fil­ma­mi. Nie­któ­re z nich odci­snę­ły pięt­no na świa­to­wej kine­ma­to­gra­fii. Więk­szość z nas syp­nie z ręka­wa tytu­ła­mi, nazwi­ska­mi akto­rów, reży­se­rów czy ope­ra­to­rów, ale film anga­żu­je o wie­le wię­cej profesji

Zjedz tę książkę

Wczo­raj dotar­ła do mnie dłu­go ocze­ki­wa­na książ­ka. Roz­dar­ty pomię­dzy roz­my­śla­nia­mi o bli­skich mi oso­bach i męce Pań­skiej, a poszu­ki­wa­nia­mi i pró­ba­mi wyja­śnień opre­sji, w któ­rej wszy­scy ostat­nio się zna­leź­li­śmy, chwy­ci­łem ją z nie­do­wie­rza­niem i wzru­sze­niem. W koń­cu ją wydał. Wybit­ny pol­ski hagio­graf naresz­cie poka­zał świa­tu owoc swych wie­lo­let­nich badań

Juhu, Żydzie!

«Juhu, Żydzie!» to cytat z fil­mu, tytuł dzie­cię­cej, ręcz­nie przy­go­to­wa­nej książ­ki, któ­ra dla dzie­się­cio­let­nie­go boha­te­ra fil­mu «Jojo Rab­bit» sta­no­wi zbiór jego wie­dzy, wyraz prze­ko­nań, narzę­dzie pozna­wa­nia świa­ta, kon­fron­ta­cji z rze­czy­wi­sto­ścią, i któ­rej treść osta­tecz­nie odrzuca

Rewizja ludowa nr 1

Zwro­ty „rewi­zja ludo­wa” i „prze­gląd popu­lar­ny” zna­czą to samo, oba zawie­ra­ją łaciń­skie sło­wa i brzmią jed­na­ko­wo pre­ten­sjo­nal­nie. Wal­kę o tytuł wygrał lep­szy według kry­te­rium fone­tycz­ne­go — bo jest bar­dziej śpiew­ny i łatwiej się go wymawia

Młody wilk Machalski

Mate­usz Machal­ski jako pro­jek­tant pism dru­kar­skich na pol­ski rynek wszedł z tak moc­nym przy­tu­pem, że zie­mia zatrzę­sła się nawet pod noga­mi osób nie­zwią­za­nych ze śro­do­wi­skiem dizaj­nu. Śmia­ło moż­na powie­dzieć, że to jeden z naj­waż­niej­szych mło­dych pro­jek­tan­tów w Pol­sce. Tym przy­tu­pem było wyda­nie rodzi­ny pism Bona Nova. W roz­mo­wie opo­wia­da o histo­rii Bony, Bry­ga­dy, o planach

Romans, może kryminał

Kie­dy kil­ka lat temu publicz­nie wyra­zi­łem chęć naby­cia książ­ki Keitha Housto­na pt. «Sha­dy Cha­rac­ters», nie spo­dzie­wa­łem się, że uka­że się w Pol­sce. Dosta­łem ją w ubie­głym tygo­dniu od wydaw­nic­twa d2d.pl

Awantura w Łodzi

Zain­te­re­so­wa­nie tech­ni­ką typo­gra­ficz­ną roz­le­wa się na całą Pol­skę. Coraz wię­cej osób i insty­tu­cji naby­wa maszy­ny typo­gra­ficz­ne, głów­nie dru­kar­skie, cza­sem do skła­du gorą­ce­go jak ‹lino­typ› czy ‹ludlow›. Nie­kie­dy słu­żyć mają dzia­łal­no­ści zarob­ko­wej, a nie­kie­dy tyl­ko ubo­ga­cić kolek­cję. Naj­bar­dziej impo­nu­ją­cy ze zbio­rów znaj­do­wał się w Muzeum Książ­ki Arty­stycz­nej w Łodzi przy Tymie­niec­kie­go 24

Historia magistra vitæ est

Naj­now­szy zeszyt Acta Poli­gra­phi­ca prze­ka­zu­je kil­ka spe­cja­li­stycz­nych tek­stów z dzie­dzi­ny poli­gra­fii i kil­ka oscy­lu­ją­cych mię­dzy histo­rią, typo­gra­fią, a edy­tor­stwem. Dwa z tek­stów — inte­re­su­ją­cych, jak się domy­ślam, czy­tel­ni­ków moich roz­wa­żań — nie cał­kiem wprost

Znaki korektorskie

Pomoc dla korek­to­rów i nie tyl­ko: publi­ka­cja Pol­skie­go Komi­te­tu Nor­ma­li­za­cyj­ne­go z 1948 r. pt. «Zna­ki korek­tor­skie. Ozna­cza­nie błę­dów dru­kar­skich» (PN/ N – 06001). Pobrać, wydru­ko­wać, przećwiczyć