Tylko miłość

Jeden ze znajomych podczas urlopu w Chorwacji, gdy odpoczywał z rodziną na jakiejś polanie, został nagle otoczony przez stado kilkuset owiec, prowadzonych przez jednego człowieka. Zatrzymał się właśnie przy nich na krótką pogawędkę, a owce zajęły całą polanę. Nie musiał ich specjalnie nawoływać, ani za nimi biegać — po postu gdy się zatrzymał, stanęło i stado. Po kilkunastu minutach pożegnał się i poszedł, a z nim jego owce. To spotkanie wywarło na moim znajomym głębokie wrażenie. Chętnie wierzę.

cadero_03

Kilka miesięcy temu poszukiwałem jakiegoś motywu do życzeń świątecznych w starych księgach. Po kilku godzinach przeglądania wybrałem rysunek wykuty w rzymskich katakumbach — pasterza owiec.

cadero_02

Ale co mają wspólnego owce z Bożym Narodzeniem — bo dziś Boże Narodzenie? Nic, a właściwie prawie nic.
 Bez narodzin Jezusa nie byłoby katakumb, chrześcijaństwa, kultury, wiedzy itd. Na pewno nie takich, jakie znamy. Ale nie chodzi o upamiętnienie kogoś wielkiego i świętowanie jego urodzin — nie, nie. Chodzi o coś zupełnie innego, niepojętego, co trudno wyrazić. Poprzestanę więc na tym, że wszystkie te dobra znikną. Umrzemy, a razem z nami przeminie dorobek naszego życia. Nawet jeśli coś po nas pozostanie, nie będzie trwało na wieki i w pewnym momencie też zniknie. Zostanie tylko miłość, której właśnie wam życzę.
 A jeśli ktoś chciałby zapoznać się bliżej z zabytkami katakumb, polecam publikację archeologa, Louisa Perreta pt. «Catacombes de Rome», dostępne w Bibliotece Uniwersytetu w Heidelbergu tomy: pierwszy, czwarty i piąty.

cadero_01

2 myśli nt. „Tylko miłość”

Dodaj komentarz