Tag Archives: składacz

Czy truskawki zawierają kwas pantonowy?

Od razu odpo­wia­dam — tru­skaw­ki nie zawie­ra­ją kwa­su pan­to­no­we­go i nie wiem czy cokol­wiek go zawie­ra. Ten pro­blem nie­zna­ne­go, gorącz­ko­wo poszu­ku­ją­ce­go wie­dzy inter­nau­ty wydał mi się bar­dzo zna­czą­cy. Dziś inter­net dla wie­lu osób stał się czymś wię­cej niż jest w rze­czy­wi­sto­ści — naj­wyż­szym auto­ry­te­tem, wszech­wie­dzą­cą i wszech­mo­gą­cą oso­bą, z któ­rą nale­ży utrzy­my­wać sta­łą rela­cję. Taki wnio­sek nasu­wa mi się po przej­rze­niu […]

Dawno temu w Ameryce

Zain­spi­ro­wa­ny krót­kim wpi­sem Yve­sa Peter­sa na blo­gu Font­Fe­ed, posta­no­wi­łem z grub­sza opi­sać inte­re­su­ją­cy pro­ces pro­duk­cji książ­ki obo­wią­zu­ją­cy daw­no temu w Ame­ry­ce, w dużej dru­kar­ni typo­gra­ficz­nej, a poka­za­ny w fil­mie «Making Books», wyda­nym przez Encyc­lo­pa­edia Bri­tan­ni­ca Films Inc. w 1947 roku (w tek­ście Yve­sa pole­cam uwa­dze proś­bę o wspar­cie dzie­ła pt. «Lino­ty­pe. The Film»). Przy­wo­ła­ny blog (Font­Fe­ed) nie jest już dostęp­ny w sie­ci Zanim […]

Will Powers

Mia­ło być zupeł­nie o czym innym, ale poszu­ku­jąc e-maila do Wil­la Power­sa, któ­ry kie­dyś pisał mi na jed­nej z list dys­ku­syj­nych o swo­ich mło­dzień­czych, typo­gra­ficz­nych doświad­cze­niach, tra­fi­łem na infor­ma­cję, że wła­śnie w sierp­niu zmarł. Wyobraź­cie sobie — piszę do nie­go, nie mam pod ręką tyl­ko adre­su, któ­ry odnaj­du­ję razem z tą smut­ną wia­do­mo­ścią. Jesz­cze w lip­cu Will pisał: Latem 1973 roku uczest­ni­czy­łem […]

Analfabetyzm, jakież to dizajnerskie!

Coraz czę­ściej napo­ty­kam, w inter­ne­to­wych wypo­wie­dziach osób zaj­mu­ją­cych się pro­jek­to­wa­niem, róż­ne języ­ko­we śmie­ci. Ostat­nio zwa­li­ły mnie z nóg słów­ka: owy i sty­li. Wyda­je się że owy, to pró­ba połą­cze­nia rosyj­skiej wer­sji оный [onyj] z żeń­ską for­mą owa. Pra­wi­dło­wo powin­no być ów. Jeśli cho­dzi o dru­gie — dopeł­niacz licz­by mno­giej sło­wa styl przy­bie­ra for­mę sty­lów.   Zacho­dzę w gło­wę, skąd w dzi­siej­szych cza­sach bio­rą […]