Archiwa tagu: Jak projektować kroje pisma. Od szkicu do ekranu

Dziesięć kadrów (rozstrzygnięcie)

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie. Za prawidłowe odpowiedzi, dwoje spośród uczestników dostaje nagrody — książki wydawnictwa d2d.pl: Tomasz Wagel („Kreska. Teoria pisma” i „Jak projektować kroje pisma. Od szkicu do ekranu”) i Monika Działa („Dizajn i sztuka” i „Jak projektować kroje pisma. Od szkicu do ekranu”). Dziękuję sponsorowi — wydawnictwu i pracowni d2d.pl, a zwycięzców proszę o ustalenie ze mną szczegółów dotyczących przekazania nagród (np. adres wysyłki).

„Alien: Resurrection”, 1997, reż. Jean-Pierre Jeunet

Załączam pełną odpowiedź Tomka Wagla:

Ad.1.
Krój pisma to: Bank Gothic

Ad. 2.
Zdjęcie nr 1: „Alien: Resurrection”, reż. Jean-Pierre Jeunet
Poza tym, że Jeunet ściągnął do tego filmu kilku swoich i moich ulubionych aktorów (Pearlman, Pinion) to był to mój drugi „Obcy” w kinie (miałem wtedy 17 lat). Obecnie traktuję ten film jako skok na kasę, bo trudno przełknąć pomysł ze sklonowaniem Ripley, która na dodatek posiada wspomnienia swojego „oryginału”. Styl Jeuneta, który pochłaniał i bawił w „Delicatessen” i „Mieście zaginionych dzieci” tutaj całkowicie nie pasuje. „Trójka”, którą również obejrzałem w kinie mając 15 lat (projekcja w ramach klubu dyskusyjnego), zrobiła na mnie większe wrażenie… i wciąż pozostaję pod jej urokiem.

Zdjęcie nr 2: „Eagle Eye”, reż. D.J. Caruso (Daniel John Caruso Jr.)
Oglądając ten film, miałem ambiwalentne uczucia, bo z jednej strony lubię Thorntona i Monaghan, z drugiej strony musiałem strawić naciągany scenariusz i oglądać drewnianego Shia LaBeouf (jednak przez szczątkowy szacunek dla aktora nie będę odmieniał jego imienia i nazwiska).

Zdjęcie nr 3: „I, Robot”, reż. Alex Proyas
Po twórcy „Kruka” i „Mrocznego miasta” spodziewałem się czegoś więcej. Wolę jednak prozę Asimova.

Zdjęcie nr 4: „Iron Man 3”, reż. Shane Black
Zdecydowanie najgorsza część z trylogii o Iron Manie. I tylko Mandaryna szkoda.

Zdjęcie nr 5: „Man on Fire”, reż. Tony Scott
Solidna robota. Stawiam ten film na równi z oryginałem. Za Washingtonem i Walkenem przepadam, no i młoda Dakota Fanning również pokazała talent.

Zdjęcie nr 6: „Minority Report”, reż. Steven Spielberg
Spielberg, Kamiński i Cruise w wyborowej formie, choć wzmianki o wzorowaniu się na prozie Dicka są nieco na wyrost. Poza tym przestrzenny interfejs oparty na gestach ciała, którym posługuje się Cruise przeglądając przyszłe wydarzenia z miejsc zbrodni, stał się w kinematografii światowej oraz przemyśle gier komputerowych inspiracją projektowania futurystycznych paneli sterowania na długie lata.

Zdjęcie nr 7: „Moon”, reż. Duncan Jones
Ascetyczny i bardzo zajmujący. Mimo małego budżetu (5 mln. dolarów), udało się twórcom stworzyć przekonującą scenografię i wiarygodne efekty specjalne. Rockwell w pełnej krasie… no i głos Spacey’go.

Zdjęcie nr 8: „Pandorum”, reż. Christian Alvart
Ot, pośledni horror w sosie sci-fi. Do zapomnienia.

Zdjęcie nr 9: „Serenity”, reż. Joss Whedon
Serial „Firefly” obejrzałem co najmniej trzy razy. I chyba niebawem wrócę znów do tego serialu, bo niestety takich produkcji jest obecnie jak na lekarstwo. Odnośnie „Serenity”, to film został zrealizowany jedynie nieco lepiej, niż na poziomie serialu, aczkolwiek to bez znaczenia, bo i tak bardzo dobrze się go ogląda. Niestety śmierć Washa przyjąłem dosyć źle, dlatego obejrzałem ten film tylko raz.

Zdjęcie nr 10: „Star Trek Into Darkness”, reż. J.J. Abrams (Jeffrey Jacob Abrams)
Czekam na prawdziwe gwiezdne podróże. Film zwyczajnie mnie znudził.

 
Bank Gothic, zaprojektowany przez Morrisa Bentona, został wydany przez American Type Founders w 1930 roku w metalu. Swojej geometryczności zawdzięcza nieustającą popularność — wciąż kojarzy się z nowoczesnością. Przez dziesięciolecia dostępna była podstawowa wersja — wyłącznie z wersalikami alfabetu łacińskiego, w ostatnich latach jednak pojawiły się wariacje zawierające litery innych alfabetów czy minuskuły. W większości polskich miast można bez trudu odnaleźć przykłady jego zastosowania na szyldach, plakatach, neonach. Bywa wykorzystywany w identyfikacji wizualnej przedsiębiorstw, wszelakich systemach informacyjnych czy też produkcji kinowej.


Cyfrowe interpretacje kroju Bank Gothic
— Bank Gothic, 2000, Bitstream | MyFonts
— Bank Gothic, 2006, GroupType | MyFonts
— Bank Gothic, 1997, Paratype | MyFonts
— Bank Gothic, 2008, Tilde | MyFonts
— Bank Gothic Pro, 2010, FontHaus | FontHaus
— Banque Gothique, 1999, Red Rooster Collection | MyFonts
— Bank Sans Caps EF, 2010, Elsner+Flake | MyFonts
— Bank Stencil EF, 2001, Elsner+Flake | MyFonts
— Morris Sans, 2006, Linotype | MyFonts
— DeLuxe Gothic, 2010, Alphabet Soup | MyFonts
— Squarish Sans CT, 2014, Christ Trek Fonts | SourceForge

Sponsor konkursu
Wydawnictwo d2d.pl


 

Co robić? jak żyć?

Za dużo czytam. Czytanie szkodzi zdrowiu, dlatego apeluję do wszystkich — porzućcie ten zwodniczy nałóg. W odzyskanym czasie można spać, jeść, chodzić na spacer, uprawiać sport, pisać, albo projektować kroje pisma. Zaraz, zaraz… ale jak projektować kroje pisma? Najlepiej udać się na pogawędkę z kimś, kto wie. Zapraszam do Argentyny, Meksyku i Katalonii.
 Trójka przyjaciół — Cristóbal Henestrosa, Laura Meseguer i José Scaglione — udziela odpowiedzi w książce pt. «Jak projektować kroje pisma. Od szkicu do ekranu». Kup ją koniecznie, ale nie czytaj. Autorzy występują tu jako mówcy, należałoby więc raczej słuchać. Poproś żonę, męża, dzieci, albo znajomych — niech oni czytają, a ty oglądaj tylko ilustracje. To gawęda, podczas której dowiesz się co robić i jak żyć w świecie krojów i fontów. Tu starzy praktycy omawiają podstawowe problemy, starają się wskazać właściwą drogę.

Cristóbal Henestrosa
Cristóbal Henestrosa

Cała trójka to utytułowani i doświadczeni projektanci pism drukarskich. Każde z nich ukończyło jakiś wydział projektowania krojów, każde pracuje w jakimś studiu, każde gdzieś wykłada. To nie są ludzie znikąd. Stoją za nimi doświadczenie i osiągnięcia, które legalizują tego typu wydawnictwo. Co ciekawe, wszyscy troje należą też do ATypI.
 Właśnie kilkanaście dni temu Josego Scaglione wybrano jej prezydentem. Jest współzałożycielem Type Together, w którym wydał swoje najbardziej znane pisma — Bree i Bree Serif.
 Spośród krojów Cristobala na Myfonts dostępna jest tylko Espinosa Nova, ale to nie wyczerpuje jego dorobku. Poza krojami (których więcej można obejrzeć na jego stronie), podobnie jak pozostali zajmuje się typografią w szerszym zakresie — projektuje czasopisma i książki.
Laura jest jedyną Europejką w tym towarzystwie, choć może celniej byłoby powiedzieć: „Iberyjką”, albo „Iberoamerykanką”. Dwa ze swoich krojów — Rumbę i Cortadę Dos — zaopatrzyła w polskie diakrytyki. Poza pismami, zajmuje się m.in. projektowaniem na styku kaligrafii i brandingu.
 Wróćmy do książki. Polską edycję zrealizował, oczywiście, Robert Oleś i d2d.pl. Ciekawostka — projekt jest adaptacją edycji hiszpańskiej, ale w odniesieniu do oryginału zawiera kilka nowatorskich rozwiązań, do których przede wszystkim zaliczam żywą paginę.
 Przygotowując się do tej recenzji, przejrzałem także inne. Najciekawszą zaprezentował Andrzej Tomaszewski, który oprócz szczegółowego omówienia i pozytywnej oceny, zwraca w niej uwagę na merytoryczną nieścisłość — zainteresowanych odsyłam do najnowszego zeszytu Acta Poligraphica. Ja natomiast chcę zwrócić uwagę na bardzo dobry zwyczaj, kultywowany w książkach d2d.pl, również tej — słowniczek. Bardzo proszę — nawet jeśli znasz definicje bądź uznasz je za zdawkowe, albo sprzeczne z twoją wiedzą — nie pomiń go w lekturze.

Jak projektować kroje pisma. Od szkicu do ekranu, rozdz. 3.

Informacje wydawcy i zakupy d2d.pl
Tytuł oryginału Cómo crear tipografías. Del boceto a la pantalla
Autorzy Cristóbal Henestrosa, Laura Meseguer, José Scaglione
Przekład Nina Pluta
Redakcja Robert Oleś (prowadzący)
Format 160×240 mm
Papier niepowlekany Munken Pure 120 g/mkw., 2+2, 144 stronice
Oprawa zintegrowana, Munken Pure 300 g/mkw., 1+1 ze skrzydełkami i ślepym tłoczeniem
d2d.pl, Kraków 2013
ISBN 978-83-927308-7-3