Giserzy Czcionek W Polsce | Typografia po polsku

Oznaczone tagiem „Giserzy czcionek w Polsce”

Lucæ Succeſſori

28 stycznia 2010

Isto­ta tech­no­logicz­nego wy­na­laz­ku Gu­ten­ber­ga, do­kona­ne­go około 1450 roku, za­wie­ra się nie tyle w idei sto­sowa­nia ru­cho­mej czcion­ki, co głów­nie w o­pra­cowaniu pro­ste­go u­rzą­dze­nia do jej od­le­wa­nia z trwa­łych, me­ta­lo­wych ma­tryc, za­pew­niają­cych po­wta­rzal­ność i­den­tycz­nych pre­cy­zyj­nych od­le­wów.

Po­wyż­sze słowa An­drzeja To­ma­szew­skiego po­cho­dzą z książki pt. „Gi­se­rzy czcio­nek w Pol­sce”, jakże sym­pa­tycz­nie za­de­dy­ko­wa­nej współ­cze­snemu twórcy pism drukarskich:

Lucae Successori
Andrea magister thypografskiego kunsztu
y zycer y pielgrzym moguncki
fecit

Książka po­wsta­wała długo, jed­nak zo­stała od­dana do druku na kilka dni przed ubie­gło­rocz­nym KRAK­Typo, pod­czas któ­rego zo­stała pu­blicz­nie za­pre­zen­to­wana przez au­tora i uro­czy­ście wrę­czona Łuka­szowi Dzie­dzi­cowi.
 Za­pewne po­śpiech leży u źró­deł po­ja­wia­ją­cych się gdzie­nie­gdzie drob­nych błę­dów czy nie­kon­se­kwen­cji, ale nie są one istotne.

Andrzej Tomaszewski: „Giserzy czcionek w Polsce”, s. 7Andrzej Tomaszewski: „Giserzy czcionek w Polsce”, s. 8Andrzej Tomaszewski: „Giserzy czcionek w Polsce”, s. 22

An­drzej To­ma­szew­ski, przed­sta­wia­jąc cały po­czet ry­tow­ni­ków i od­le­wa­czy czcio­nek, dzia­ła­ją­cych przez stu­le­cia na te­re­nie na­szego kraju, prze­ka­zuje wie­dzę na te­mat ty­po­gra­fii.
 Wła­ści­wie nie tylko. Ja­wiąca się w Gi­se­rach hi­sto­ria, może być przy­czyn­kiem do róż­nych roz­wa­żań, np. mar­ke­tin­go­wych. Oka­zuje się, że za­wód gi­sera — po­dob­nie jak współ­cze­snego pro­jek­tanta pism — był eli­tarny, a ci, któ­rzy go wy­ko­ny­wali naj­le­piej, bar­dzo do­brze pro­spe­ro­wali.
 Czcionka, umie­jęt­ność jej pro­du­ko­wa­nia i — co ważne — po­słu­gi­wa­nia się nią, leży u pod­staw na­szej kul­tury, bo to wła­śnie czcionka była jej głów­nym no­śni­kiem. Dziś rolę czcio­nek prze­jęły fonty, ale na po­słu­gu­ją­cych się nimi de­te­pow­cach ciąży rów­nie wielka od­po­wie­dzial­ność. Bądź­cie ty­po­gra­fami! Wkła­daj­cie w swą pracę całą du­szę, a wdzięcz­ność zle­ce­nio­daw­ców po­sze­rzy wam portfele.

Andrzej Tomaszewski: „Giserzy czcionek w Polsce”

Książkę można za­ma­wiać bez­po­śred­nio u wy­dawcy lub otrzy­mać ją jako na­grodę w kon­kur­sie, który trwa do go­dziny 23.00, 6 lu­tego br.

To­ma­szew­ski An­drzej: Gi­se­rzy czcio­nek w Pol­sce, Ogme, War­szawa 2009
In­for­ma­cje i za­kupy ogme​.pl

Przychodzi baba do drukarza  Odcinek 4

27 stycznia 2010


 — Dzień dobry Panie Metrampaż, znowu szpryca była! Aż strach chodzić koło pana.
 — Szpryca, jak szpryca — raz w tygodniu musi się zdarzyć. Dlatego mówiłem, żeby postawić pod ścianą.
 — Ale tych dziur w ścianie… niedługo przebije na wylot.
 — To będzie lepsza wentylacja, Panie Drukarz, he, he, he!
 — Panie kolego, chodźmy na drugą halę, bo od tych oparów słabo się robi.
 — Ano tak, trzeba się odtruć. Chodźmy i opowiadaj pan.

 — [delikatne pukanie do drzwi] Pan się chyba jeszcze gniewa?
 — Proszę. Niech wejdzie… niech powie o co chodzi.
 — Bo ja chciałam plakat wydrukować, ale pilniejsze są ulotki, o tu przyniosłam załącznik…
 — O! z czymś takim na stole możemy rozmawiać. A więc w czym mogę pomóc?
 — A więc… tu chciałabym czcionkę Arial, dużą, reszta Times New Roman. Wszystko czarno na białym, tylko tu, ten mały kwadrat — bordowy.
 — Ale ja czcionek Arial nie mam, nawet o takich nie słyszałem, może Paneuropa się nada?
 — No ostatecznie, a Times New Roman?
 — Może być garmond?
 — Nie, przecież Garamond zupełnie nie pasuje, nie ma pan czegoś bardziej odpowiedniego?
 — Jeśli nie w garmondzie, to mogę złożyć w perlu…
 — „To jakiś żart? Przecież w perlu, to Maniek programuje”. [głośno] — Nie, nie, perl też nie pasuje.
 — Więc może cycero?
 — Ale co ma do tego Cyceron? Szczerze mówiąc, znam tylko jego Lorem ipsum.
 — Hm… W jakim stopniu ma być tym Timesem?
 — Ten, no… cały tekst, oprócz nagłówków.
 — Ale jaką wielkością? Perl, petit, garmond, cycero…?!
 — Times New Roman?… Tak ze dwa milimetry?
 — Eh, dobrze… Będzie gotowe pojutrze. Do widzenia.


Kon­kurs
1. O czym roz­ma­wiają pa­no­wie w dru­karni?
2. Jaki sto­pień pi­sma do­bie­rze Pan Drukarz?

Od­po­wie­dzi można po­da­wać w ko­men­ta­rzu — jest to moż­liwe tylko po za­lo­go­wa­niu — im bar­dziej opi­sowo, tym le­piej. Można od­po­wie­dzieć na jedno z py­tań lub na oba. Wśród traf­nych od­po­wie­dzi, jed­no­oso­bowe jury, w któ­rego skład wej­dzie au­tor ni­niej­szego blogu, do­kona zde­cy­do­wa­nie su­biek­tyw­nej oceny i przy­zna na­grodę — książkę An­drzeja To­ma­szew­skiego pt. „Gi­se­rzy czcio­nek w Pol­sce”. Uwaga: nie­wy­klu­czone, że po­jawi się moż­li­wość przy­zna­nia wię­cej, niż jed­nej na­grody.
 Na­gro­dzone osoby po­pro­szę o po­trzebne dane po roz­strzy­gnię­ciu. Zo­staną one prze­ka­zane wy­dawcy (ogme​.pl), który zre­ali­zuje wy­syłkę.

Źródła hiszpańskiej typografii

12 stycznia 2010

Tylko do 24 stycz­nia po­trwa Im­prenta Real. Fu­en­tes de la Ti­po­gra­fía Espa­ñola w Ma­dry­cie — wy­stawa, pod­czas któ­rej można za­po­znać się z hi­sto­rią oraz współ­cze­sną prak­tyką ty­po­gra­fii i pro­jek­to­wa­nia pism dru­kar­skich w Hisz­pa­nii. Na­stęp­nie (w marcu) po­wę­druje do Chile.
 Spo­śród eks­po­na­tów hi­sto­rycz­nych, na zdję­ciach do­stęp­nych w in­ter­ne­cie, do­strze­głem przede wszyst­kim pun­cony i ma­tryce (patrz rów­nież: To­ma­szew­ski An­drzej: Gi­se­rzy czcio­nek w Pol­sce, Ogme, War­szawa 2009), słu­żące do pro­duk­cji czcionek.

Puncony

Matryce


Miej­sce
Real Aca­de­mia de Bel­las Ar­tes de San Fer­nando C/​Al­calá, 13, Ma­drid
Wię­cej
Unos Ti­pos Du­ros
Agen­cia Espa­ñola de Co­ope­ra­ción In­ter­na­cio­nal para el De­sar­rollo