Brand | Typografia po polsku

Oznaczone tagiem „brand”

Brzęczyszczykiewicz

14 marca 2009  [Instapaper Text] [Readability]

Nie­dawno od­wie­dziłem pewną firmę, która przy­jęła nazwę od na­zwiska za­ło­ży­ciela. Istotą jej dzia­łal­ności jest bez­po­średni kon­takt z za­możnym klientem, dla­tego wła­ści­ciele za­in­we­sto­wali w bardzo ele­ganckie biuro. Ka­mień, drewno i szkło. I wła­śnie szkło stało się no­śni­kiem kon­tro­wersji.
 Pięknie wy­pia­sko­wany na drzwiach lo­gotyp, ale po­zba­wiony je­dy­nego pol­skiego ak­centu — kre­seczki w li­terze „ó”. Oka­zało się, że ce­lowo, bo „to wersja an­gielska”. Nie bardzo wie­działem jak za­re­agować, więc ogra­ni­czyłem się do „Aha…”, wy­po­wie­dzia­nego z głę­bokim zro­zu­mie­niem.
 Po kilku dniach stwier­dzam jednak, że nie ro­zu­miem. Pró­bo­wałem z Brzę­czysz­czy­kie­wi­czem i z wła­snym na­zwi­skiem. Ni w ząb, po ta­kiej ka­stracji nie wy­chodzi mi wersja an­gielska. Jak by to na­le­żało wy­ma­wiać? W obawie, że nie je­stem wy­star­cza­jąco świa­towy, zwró­ciłem oko na kilka zna­nych brandów: Jäger­me­ister, De­por­tivo La Co­ruña, Ci­troën… I co? Uspo­ko­iłem się.