ATypI | Typografia po polsku

Oznaczone tagiem „ATypI”

Kilka imprez typo

3 stycznia 2010

Od dłuż­szego czasu no­si­łem się z za­mia­rem po­ru­sze­nia te­matu ty­po­gra­ficz­nych spo­tkań. My­śla­łem, by na­pi­sać o Type Camp, ale róż­no­ra­kich im­prez tego typu od­bywa się sporo. Dziś więc garść in­for­ma­cji o nie­któ­rych z kon­fe­ren­cji i warsz­ta­tów. Wy­bra­łem te, które uwa­żam za naj­cie­kaw­sze i od­by­wają się cy­klicz­nie.
 Wspo­mi­na­łem nie­dawno Willa Po­wersa, któ­rego słowa de­dy­kuję wszyst­kim za­in­te­re­so­wa­nym typografią.

Jeśli masz okazję, skorzystaj.


ATypI
Pię­cio­dniowa kon­fe­ren­cja ATypI (od na­zwy or­ga­ni­za­tora) od­bywa się do­rocz­nie w róż­nych mia­stach świata, nie­prze­rwa­nie od 1957 r. Ostat­nia, pod na­zwą Typ09: the he­art of the let­ter, od­była się w sierp­niu w Mek­syku. Pro­mo­wano ją przy po­mocy cie­ka­wego filmu.

blah

Obo­wią­zu­jący ję­zyk, to an­giel­ski. Mię­dzy­na­ro­dowy cha­rak­ter spo­tka­nia i fakt, że cza­sami może mieć miej­sce cał­kiem nie­da­leko, za­chęca do uczest­nic­twa. Dla człon­ków ATypI prze­wi­dziano zniżki. Warto za­po­znać się z ma­te­ria­łami wi­deo z kon­fe­ren­cji w Bri­gh­ton. Na­stępna od­bę­dzie się w Dublinie.


Ba­cho­TeX
Kon­fe­ren­cja sto­wa­rzy­sze­nia GUST, którą na stałe zwią­zano z miej­sco­wo­ścią o dźwięcz­nie brzmią­cej na­zwie Ba­cho­tek. Ma śro­do­wi­skowe piętno — by­wają na niej przede wszyst­kim użyt­kow­nicy TeXa, wy­kłady i warsz­taty do­ty­czą głów­nie tego sys­temu. Mimo, że sil­nie ukie­run­ko­wana, jest kon­fe­ren­cją ty­po­gra­ficzną. Jakby nie było, TeX służy prze­cież do łamania.


KRAK­Typo
Tę kon­fe­ren­cję zor­ga­ni­zo­wano w Kra­ko­wie, po raz pierw­szy w 2008 r. Grupa osób sku­pio­nych wo­kół Aka­de­mic­kiego Kursu Ty­po­gra­fii — ab­sol­wen­tów i wy­kła­dow­ców — po­sta­no­wiła dzia­łać i… oka­zało się to bar­dzo sku­teczne dzia­ła­nie. Po­dob­nie, jak pod­czas du­żych, mię­dzy­na­ro­do­wych spo­tkań, od­by­wają się wy­kłady, pre­zen­ta­cje i warsz­taty. Za­zwy­czaj wszystko w ję­zyku pol­skim, acz zda­rzają się wy­jątki. Cie­kawą ini­cja­tywą był kon­kurs na pla­kat promocyjny.


Lle­tra­fe­rits…
…czyli Ty­po­ma­niacy — or­ga­ni­zo­wane w Hisz­pa­nii spo­tka­nia o cha­rak­te­rze warsz­ta­to­wym, coś w ro­dzaju week­endu z ty­po­gra­fią. Prze­bieg jest sil­nie im­pro­wi­zo­wany, nie ma z góry usta­lo­nego pro­gramu — po pro­stu ty­po­ma­niacy zjeż­dżają do ja­kiejś po­sia­dło­ści na wsi, by przez kilka dni dzie­lić się do­świad­cze­niami ty­po­gra­ficz­nymi zwie­dza­jąc oko­lice, pro­wa­dząc dys­kurs przy beczce wina czy pod­czas posiłku…

blah


Ti­pos al na­tu­ral
Można prze­tłu­ma­czyć jako Typo w na­tu­rze. Warto od­no­to­wać, po­nie­waż to mek­sy­kań­ska ini­cja­tywa. Do­brze się ba­wić i uczyć je­den od dru­giego. Wszystko, oczy­wi­ście, po hisz­pań­sku. Dwa słowa dla miesz­kań­ców Ame­ryki Łaciń­skiej albo osób pla­nu­ją­cych się tam wy­brać — bę­dzie ciekawie.


Type Camp
Ty­po­obóz, wy­my­ślony przez Shel­ley Gru­en­dler z Ka­nady, jest or­ga­ni­zo­wany w prze­róż­nych miej­scach, kilka razy w roku. Po­przed­nia edy­cja miała miej­sce w In­diach, kilka ty­go­dni temu. Pod­czas Type Camp można prze­żyć spo­tka­nie z ty­po­gra­fią w kon­tek­ście lo­kal­nej kul­tury. Oprócz Azji, Type Camp od­bywa się w Eu­ro­pie, Ame­ryce Pół­noc­nej i Australii.


Ty­pe­Con
To duża kon­fe­ren­cja, od­po­wied­nik ATypI czy Typo Ber­lin. Ze względu na miej­sce (USA), prze­zna­czona ra­czej dla miesz­kań­ców Ame­ryki. Or­ga­ni­zo­wana przez SOTA raz w roku, za każ­dym ra­zem w in­nym sta­nie. Naj­bliż­sza kon­fe­ren­cja bę­dzie miała miej­sce w Los Angeles.


TYPO Ber­lin
Rów­nież duża kon­fe­ren­cja, od­by­wa­jąca się co roku w nie­da­leko po­ło­żo­nym Ber­li­nie. Or­ga­ni­za­tor, Font­Shop, nadał jej bar­dzo pre­sti­żowy, a rów­no­cze­śnie no­wo­cze­sny cha­rak­ter. Za­wsze po­ja­wia się mię­dzy­na­ro­dowa śmie­tanka. W przed­dzień edy­cji 2009 na­krę­cono film, do­ku­men­tu­jący nie­zwy­kłe po­dej­ście do ty­po­gra­fii Gemmy O’Brien (Mrs Eaves, pseud.) z Australii.

blah


Do­dat­kowe in­for­ma­cje
ATypI
 www Mek­syk 2009 | po­przed­nie kon­fe­ren­cje
 materiały/​prezentacje wi­deo, Bri­gh­ton 2007
 so­cial me­dia Fa­ce­book | Flickr (Me­xico 2009)
Ba­cho­TeX
 www www​.gust​.org​.pl/​b​a​c​h​o​tex
 so­cial me­dia Fa­ce­book
KRAK­Typo
 www krak​typo​.pl
 so­cial me­dia Fa­ce­book | Twit­ter
Lle­tra­fe­rits
 www (blog) lle​tra​orama​.blog​spot​.com
 materiały/​prezentacje Diego Areso Las re­vi­stas: co­sas que es­tán lle­gando [pdf]
 re­la­cje uczest­ni­ków na blo­gach Cu­atro­ti­pos | Ba­aam
 fo­to­re­la­cje w ser­wi­sie Flickr jo­se­pa­tau | La Niña Gra­phics | Co­ole­bra
 so­cial me­dia Fa­ce­book
Ti­pos al na­tu­ral
 re­la­cje uczest­ni­ków na blo­gach Grito en la pa­red
 so­cial me­dia Flickr
Type Camp
 www ty​pe​camp​.org
 re­la­cje uczest­ni­ków na blo­gach I Love Ty­po­gra­phy | The Font Feed
 fo­to­re­la­cja Ry­ana Kirnsa w ser­wi­sie Flickr 1 | 2 | 3
 so­cial me­dia Fa­ce­book | Twit­ter
Ty­pe­Con
 www ty​pe​con​.com
 so­cial me­dia Fa­ce­book | Twit­ter
TYPO Ber­lin
 www ty​po​ber​lin​.de
 so­cial me­dia Fa­ce­book | Flickr | Twit­ter | YouTube

Ka­len­da­rium
30.04 – 04.05 Ba­cho­TeX (Ba­cho­tek)
20.05 – 22.05 TYPO Ber­lin
22.05 – 28.05 Type Camp Lon­don
18.07 – 23.07 [Type Camp] Book Arts Buf­falo
17.08 – 22.08 Ty­pe­Con (Los An­ge­les)
08.09 – 12.09 ATypI (Du­blin)
08.11 – 11.11 (?) KRAK­Typo (Kra­ków)

Will Powers

21 grudnia 2009

Miało być zu­peł­nie o czym in­nym, ale po­szu­ku­jąc e-​maila do Willa Po­wersa, który kie­dyś pi­sał mi na jed­nej z list dys­ku­syj­nych o swo­ich mło­dzień­czych, ty­po­gra­ficz­nych do­świad­cze­niach, tra­fi­łem na in­for­ma­cję, że wła­śnie w sierp­niu zmarł.

Will Powers
Will Po­wers w Co­lo­rado, na po­czątku sierp­nia 2009 r.

Wy­obraź­cie so­bie — pi­szę do niego, nie mam pod ręką tylko ad­resu, który od­naj­duję ra­zem z tą smutną wia­do­mo­ścią. Jesz­cze w lipcu Will pisał:

Latem 1973 roku u­czest­ni­czy­łem w czymś bar­dzo po­dob­nym do Type Camp. Ray Nash, który wiele lat uczył pro­jek­towa­nia i ty­po­gra­fii w Dart­mo­uth Col­le­ge, organizował let­nie warsz­taty na swo­jej far­mie w Roy­al­ton, w sta­nie Ver­mont. • Było nas około ośmiu u­czest­ni­ków, wszy­scy po­ni­żej trzy­dziest­ki, wszy­scy za­in­te­reso­wani ty­po­gra­fią. W sta­rej sto­dole stały ta­stry i od­le­war­ki mo­noty­powe. Było też tam sta­no­wi­sko ła­mania i ręcz­na prasa dru­kar­ska. Skła­dali­śmy, dru­ko­wa­li­śmy i o­ce­nia­liśmy. Duże i małe ak­cy­den­sy. • Jako świe­żo u­pie­czo­ny cze­lad­nik ze­cer­ski, mia­łem nieco pod­sta­wowych u­mie­jęt­no­ści, ale naj­waż­niej­sze, że dzień w dzień, stale my­śle­li­śmy i ga­dali­śmy o typo. • Wszy­scy, oprócz mnie, miesz­ka­li przez czte­ry ty­go­dnie w zruj­no­wa­nym bu­dyn­ku na far­mie. Ja z żo­ną spę­dzi­łem lato kilka go­spodarstw dalej, a więc stra­ci­łem wiele noc­nych ko­le­żeń­skich po­ga­wę­dek. • To było cu­dow­ne lato. My­śla­łem, pa­trzy­łem i do­ty­ka­łem czcio­nek co­dzien­nie, jak w cza­sie prak­tyk, ale nie go­ni­ły mnie żadne ter­mi­ny, ani nie po­ga­niał maj­ster. • Ch­ciał­bym, by wszy­scy mło­dzi ty­po­gra­fowie mogli do­świad­czyć cze­goś ta­kie­go.

Wil­liam Po­wers, to je­den z nie­licz­nych dziś di­zaj­ne­rów, któ­rzy za­czy­nali swoją drogę od pracy w oło­wiu. Zdo­był za­wód ze­cera i za­nim za­czął pro­jek­to­wać pa­rał się dru­kar­stwem. Póź­niej pra­co­wał rów­nież w wy­daw­nic­twach i agen­cjach re­kla­mo­wych jako de­si­gner, type di­rec­tor i re­dak­tor. Wy­kła­dał pro­jek­to­wa­nie ksią­żek i ty­po­gra­fię na uczel­niach.
 W 1998 roku wstą­pił do Min­ne­sota Hi­sto­ri­cal So­ciety, na rzecz któ­rego pra­co­wał przez ostat­nią de­kadę w dziale wy­daw­nictw. Był rów­nież człon­kiem pre­sti­żo­wych or­ga­ni­za­cji ame­ry­kań­skich i mię­dzy­na­ro­do­wych, jak ATypI czy Type Di­rec­tors Club.
 Dał się po­znać, jako za­pa­lony or­ni­to­log, czyn­nie upra­wiał sport ro­we­rowy i pły­wa­nie. Jako wielki mi­ło­śnik jazzu, czę­sto i z wielką przy­jem­no­ścią prze­by­wał w klu­bach Twin City, ser­wu­ją­cych wła­śnie tę mu­zykę.
 Wy­warł wielki wpływ na pro­jek­tan­tów i ty­po­gra­fów w Ame­ryce i na świe­cie. Uwiel­biał dia­log z ludźmi. W upo­wszech­nia­niu wie­dzy — ty­po­gra­ficz­nej kul­tury — po­słu­gi­wał się nie tylko for­mułą wy­kładu. Jego wy­po­wie­dzi można zna­leźć na li­stach dys­ku­syj­nych i fo­rach.
 Zmarł 25 sierp­nia na za­wał serca, pod­czas wa­ka­cji u ro­dziny w Ka­na­dzie. Miał sześć­dzie­siąt trzy lata.
 Chcia­łem po­ka­zać jego kilka pro­jek­tów ksią­żek, ale oka­zały się nie­do­stępne, za­cy­tuję więc jego ar­ty­kuł, do­ty­czący hi­sto­rii dru­kar­stwa i ty­po­gra­fii — bar­dzo in­te­re­su­ją­cego i mało u nas zna­nego sys­temu składu go­rą­cego lu­dlow (na­zwa urzą­dze­nia po­cho­dzi od jed­nej z ame­ry­kań­skich miejscowości).


Co to jest lu­dlow? Will Po­wers
[w:] Let­ter­Space wiosna/​lato 06, s. 4, Type Di­rec­tors Club, 2006, New York

Szybko! Co to jest lu­dlow? i dla­czego ty­po­gra­fów po­winno to ob­cho­dzić?
 Rza­dziej uży­wany niż mo­no­typ czy li­no­typ, przez wiele lat sys­tem lu­dlow był „trze­cią drogą” składu go­rą­cego. W naj­lep­szych pra­cow­niach — jak w man­ha­tań­skim Car­di­nal Type Se­rvice — i ma­ło­mia­stecz­ko­wych ga­ze­tach nie­zli­czoną ilość ogło­szeń i na­głów­ków, w la­tach 1920 – 1970, skła­dano na lu­dlo­wach. Tro­chę tych ma­szyn używa się jesz­cze w wielu za­kła­dach przy pro­duk­cji ma­tryc do tło­czeń lub pie­czą­tek.
 Dzi­siejsi ty­po­gra­fo­wie prze­waż­nie wie­dzą o od­lew­niach czcio­nek, li­no­ty­pach i mo­no­ty­pach, ale nie o lu­dlo­wach. Sui ge­ne­ris, lu­dlow był in­te­re­su­jącą hy­brydą. Nie miał kla­wia­tury. Ze­cer skła­dał mo­siężne ma­tryce ręcz­nie do spe­cjal­nego wier­szow­nika, tro­chę jak w skła­dzie ręcz­nym, jed­nak ma­szyna od­le­wała wiersz, po­dobny do li­no­ty­po­wego. Skła­dacz miał luk­sus pre­cy­zyj­nego ju­sto­wa­nia, jak w uko­cha­nym skła­dzie ręcz­nym, po­nadto łatwo było za­my­kać wier­sze [w wier­szow­niku]. Mógł wy­twa­rzać setki róż­nych lub ta­kich sa­mych wier­szy dzien­nie.
 To był praw­dziwy koń po­cią­gowy: łatwy do na­ucze­nia, pro­sty w ob­słu­dze, o ni­skiej awa­ryj­no­ści i łatwy do na­pra­wie­nia. Istny wół ro­bo­czy, choć po­wolny. Tempo pracy sta­no­wiło po­ważną wadę: po od­la­niu wier­sza, ma­tryce na­le­żało roz­mon­to­wać i przed przy­stą­pie­niem do skła­da­nia i od­le­wa­nia ko­lej­nego, wło­żyć z po­wro­tem do kaszty. Z tego po­wodu lu­dlow nie był przy­sto­so­wany do składu in­nych, niż krót­kie tek­sty w nie­ju­sto­wa­nych ko­lum­nach.
 Naj­czę­ściej uży­wano lu­dlowa do pro­za­icz­nych rze­czy, jed­nak można było na nim uzy­skać skład rów­nie ele­gancki, jak przy uży­ciu li­no­ty­pów czy mo­no­ty­pów. Ale poza co­dzienną pracą, sys­tem składu jest na tyle do­bry, na ile do­sko­nałe są znaki, które od­twa­rza i tu tkwi ta­jem­nica złej re­pu­ta­cji lu­dlowa. Fa­bryka Lu­dlow wy­twa­rzała mniej kro­jów i ro­dzin, niż po­zo­stali pro­du­cenci, mimo, że część z nich zy­skała rów­nie wiel­kie uzna­nie, jak inne, kla­syczne kroje składu go­rą­cego.
 A więc Lu­dlow zo­stał ze­pchnięty na ty­po­gra­ficzny mar­gi­nes. Czy na to za­słu­żył? Nie cał­kiem. Garść kro­jów Lu­dlowa była rów­nie do­bra, jak kroje kon­ku­ren­cji i za­słu­gi­wała na taką samą uwagę. Za­po­zna­wa­łem się z pi­smami Lu­dlowa od pierw­szego dnia pracy w skła­dzie go­rą­cym, od kiedy zo­ba­czy­łem ma­szynę i usły­sza­łem, że mam się na­uczyć jej ob­sługi. Przez osiem­na­ście mie­sięcy sta­łem co­dzien­nie przed tym lu­dlo­wem, skła­da­łem i od­le­wa­łem mnó­stwo wier­szy, do­sko­na­ląc swój fach. Stop­niowo przy­swa­ja­łem so­bie ja­kieś zro­zu­mie­nie pism i róż­nic mię­dzy nimi, po­woli wy­ra­bia­łem so­bie opi­nię o ich za­le­tach. Głów­nie dzięki temu, że po­zna­jąc i pra­cu­jąc z po­szcze­gól­nymi kro­jami Lu­dlow, ob­ser­wo­wa­łem je każ­dego ty­go­dnia w wielu róż­nych ze­sta­wie­niach.
 Naj­waż­niej­szymi z pism Lu­dlowa były: Ga­ra­mond, Stel­lar, Del­phian, Eu­se­bius, Ra­diant i Tempo, wszyst­kie za­pro­jek­to­wane przez na­czel­nego ty­po­grafa w Lu­dlow, Ro­berta Hun­tera Mid­dle­tona — pro­jek­tanta, któ­rego kunszt za­słu­guje na uważne prze­stu­dio­wa­nie. Za­zwy­czaj wy­mie­nia się jego na­zwi­sko obok ta­kich, jak: Goudy, Dwig­gins i Zapf. Po­dob­nie, jak każdy z nich, mu­siał po­ko­nać tech­niczne ogra­ni­cze­nia sys­temu składu, by przy­go­to­wać ele­ganc­kie, uży­teczne kroje. Jed­nym z naj­bar­dziej do­kucz­li­wych pro­ble­mów było opra­co­wa­nie ład­nego ker­ningu w kur­sy­wie, tak oczy­wi­stego w pi­smach wiel­kich do­mów ty­po­gra­ficz­nych i w tak wielu kro­jach Mo­no­type. W Lu­dlow, Mid­dle­ton pró­bo­wał to obejść, przy po­mocy uko­śnych ma­tryc dla kur­sywy i spe­cjal­nych wier­szow­ni­ków. Po­dob­nie, jak w kur­sy­wach li­no­ty­po­wych, efekty były naj­czę­ściej mniej wdzięczne, niż w kur­sy­wach mo­no­ty­po­wych, nie­mniej Lu­dlow Ga­ra­mond za­li­cza się do naj­ład­niej­szych kur­syw wśród Ga­ra­mon­dów.
 Dwa inne kroje Lu­dlow, za­pro­jek­to­wa­nie przez Mid­dle­tona, rów­nież za­słu­gują na opi­sa­nie. Eu­se­bius nie jest tak bar­dzo znany, jak Cen­taur Bruce’a Ro­gersa, lecz nad­zwy­czaj do­brze wy­cięty i so­lid­niej­szy, niż Cen­taur w skła­dzie go­rą­cym. Ro­gers sam się wy­ra­ził, że Eu­ze­bius „jest wier­niej­szą re­pro­duk­cją li­ter Jen­son, niż Cen­taur”.
 Nie­któ­rzy twier­dzą, że Optima Her­manna Za­pfa była in­spi­ro­wana, za­pro­jek­to­wa­nym przez Mid­dle­tona w dwóch od­mia­nach, pi­smem Stel­lar, star­szym o trzy­dzie­ści lat. Stel­lar jest upo­śle­dzony przez brak kur­sywy i wy­raź­nie wy­czuwa się w nim lata trzy­dzie­ste, ale jego od­miana z sze­ry­fami skry­tymi [ang. flare-​serif] z pew­no­ścią mo­gła sta­no­wić wzór dla Optimy.
 Ale nie wszystko z Lu­dlow było ele­ganc­kie i ory­gi­nalne. Jak wszę­dzie w tam­tym okre­sie, w Lu­dlow ko­pio­wano, ina­czej tylko na­zy­wa­jąc, prace in­nych od­lewni. I tak Goudy Old­style pod­ro­biono, jako Lu­dlow 11, a Co­oper Black prze­mia­no­wano na Lu­dlow Black.
 Lu­dlowy zo­stały wy­parte przez ist­nie­jące sys­temy składu go­rą­cego, a więk­szość kro­jów wy­szła z uży­cia. Nie­które z nich zo­stały wskrze­szone, jak Ga­ra­mond, Eu­se­bius, Stel­lar, Ra­diant czy Ze­phyr — chyba ostatni krój wy­dany przez Lu­dlow w 1964 r. Nie­dawno Mi­chael Ha­rvey roz­bu­do­wał i po­now­nie wy­dał pi­smo Ze­phyr.
 Po­rzu­ci­łem skład czcion­kowy dla kom­pu­te­ro­wego pra­wie dwa­dzie­ścia lat temu. Nie żałuję tego. Ale po przej­ściu na eme­ry­turę — gdy­bym zna­lazł lu­dlowa w do­brym sta­nie, z do­brym ze­sta­wem ma­tryc na sprze­daż — z po­wro­tem za­kła­dam far­tuch i po­now­nie za­czy­nam pa­rzyć palce go­rą­cymi, świeżo od­la­nymi wier­szami.
 Ta ma­szyna zaj­muje spe­cjalne miej­sce w hi­sto­rii ame­ry­kań­skiej ty­po­gra­fii. Cie­szę się, że była rów­nież czę­ścią mo­jej praktyki.

Skolar

13 grudnia 2009

Sko­lar. Pi­smo za­pro­jek­to­wane przez Da­vida Bře­zinę z Czech. Da­vid pre­zen­to­wał je pod­czas KRAK­Typo i trzeba przy­znać — mimo że po an­giel­sku — był to bar­dzo cie­kawy pokaz.

Skolar

Jak wi­dać — po­my­ślany prze­cież, jako pi­smo dzie­łowe — do­sko­nale pre­zen­tuje się rów­nież na pla­ka­tach. Po­siada nie­wielki kon­trast, a rów­no­cze­śnie bar­dzo cie­kawy krój. Nieco bar­dziej skon­tra­sto­wany Su­rat — osobny krój z ję­zy­kiem gu­dża­rati (jed­nym z wielu ję­zy­ków urzę­do­wych w In­diach), który rów­nież wpi­suje się w ro­dzinę — można trak­to­wać jako su­ple­ment do Sko­lara. Cy­ry­lica w pełni od­po­wiada cha­rak­te­rem wer­sji łaciń­skiej. Jakże wy­mowne, że to wła­śnie ją na­gro­dzono w dwóch te­go­rocz­nych kon­kur­sach: ro­syj­skim Mo­dern Cy­ril­lic i ar­meń­skim Gran­shan.

Skolar, prosty
Skolar, kursywa
Skolar, strzałki
Skolar, cyrylica
Skolar, Surat
Skolar, diakrytyki

Au­tor bez wąt­pie­nia do­sko­nale się zna na ty­po­gra­fii mul­ti­ję­zycz­nej. Dia­kry­ty­kom przez niego za­pro­jek­to­wa­nym nie można nic za­rzu­cić. Świetna cy­ry­lica! W przy­szło­ści pi­smo zo­sta­nie po­sze­rzone rów­nież o al­fa­bet grecki.
 Kim jest Da­vid Bře­zina? Ukoń­czył in­for­ma­tykę w Ma­sa­ry­kova Uni­we­rzita (Brno, Cze­chy) oraz pro­jek­to­wa­nie pism w Uni­ver­sity of Re­ading (Re­ading, Wielka Bry­ta­nia). Ty­po­graf, czło­nek ATypI.
 Obec­nie pra­cuje, jako nie­za­leżny pro­jek­tant i kon­sul­tant. Jest ak­tywny w ta­kich dzie­dzi­nach, jak: pro­jek­to­wa­nie wie­lo­ję­zycz­nych pism (rów­nież dla ję­zy­ków nie­ła­ciń­skich), pro­gra­mo­wa­nie fon­tów Open­Type, pro­jek­to­wa­nie gra­ficzne i ty­po­gra­ficzne, kon­sul­ta­cje zwią­zane z pi­smami dru­kar­skimi i fon­tami. Oka­zjo­nal­nie wy­kłada oraz pu­bli­kuje na te­maty zwią­zane z ty­po­gra­fią.
 Skolar/​Surat, to pro­jekt jego życia, cią­gle udo­sko­na­lany i roz­wi­jany, ale mam na­dzieję, że nie ostatni. To bar­dzo do­bry pro­jekt. Za­ło­że­niem było stwo­rze­nie kroju zop­ty­ma­li­zo­wa­nego do dłu­gich, struk­tu­ral­nych tek­stów, bar­dzo czy­tel­nego w ma­łych stop­niach za­równo w od­mia­nie pro­stej, jak i kur­sy­wie czy ka­pi­ta­li­kach, do­brze spra­wu­ją­cego się w pu­bli­ka­cjach za­wie­ra­ją­cych duże ilo­ści cią­głego tek­stu, przy­pi­sów, in­dek­sów gór­nych i dol­nych, ta­bel, skom­pli­ko­wa­nych strza­łek, jed­nym sło­wem — naukowego.

Studium pisma Ehrhardt_MT

Da­vid za­czy­nał pracę od stu­dio­wa­nia ta­kich kro­jów, jak Ehr­hardt MT, Ti­mes New Ro­man czy Aca­de­mica, przy­glą­dał się pu­bli­ka­cjom na­uko­wym róż­nych wy­daw­nictw, dys­ku­to­wał i za­sta­na­wiał się: Jak po­wi­nien wy­glą­dać taki krój? Czego ocze­kują na­ukowcy? Do­szedł do na­stę­pu­ją­cych wnio­sków:
— po­żą­dany sto­pień pi­sma to 10 – 11 pkt. o wy­so­ko­ści x 1,5 mm;
— krój po­wi­nien do­brze się za­cho­wy­wać w przy­pi­sach w stop­niu 7 – 8 pkt. i 1 mm wy­so­ko­ści x;
— po­wi­nien rzu­cać się w oczy w są­siedz­twie ilu­stra­cji;
— od­miana gruba musi do­brze dzia­łać za­równo w skró­tach, jak i dłu­gich tek­stach — być może po­trzeba dwóch gru­bych od­mian, zróż­ni­co­wa­nych wagą;
— kur­sywa po­winna wy­róż­niać się w skró­tach, a rów­no­cze­śnie być czy­telna w dłu­gich tek­stach;
— krój po­wi­nien za­wie­rać wy­ra­zi­ste znaki in­ter­punk­cyjne i na­wiasy, które będą współ­grać i z tek­stem, i cy­frami;
— ko­nieczna jest ob­sługa wszyst­kich łaciń­skich ję­zy­ków eu­ro­pej­skich oraz trans­li­te­ra­cji naj­waż­niej­szych ję­zy­ków nie­ła­ciń­skich (np. chiński/​pinyin, san­skryt etc.);
— punk­tory (bu­lety), in­deksy górne i dolne mu­szą być spójne we wszyst­kich wariantach.

Skolar, elementy stylistyczne
Skolar, szkice
 Uwzględ­nia­jąc po­wyż­sze po­stu­laty, wy­pra­co­wał in­te­re­su­jący krój sze­ry­fowy, o tro­chę nie­jed­no­znacz­nej dwu­ele­men­to­wo­ści i — jak po­ka­zują przy­kłady — do­sko­nale speł­nia­jący po­wzięte za­ło­że­nia. Rzućmy okiem na ar­ku­sze testowe.

Skolar, próbkaSkolar, próbkaSkolar, próbka
Skolar, próbkaSkolar, próbkaSkolar, próbka
Skolar, próbkaSkolar, próbka

Sprze­daż pro­wa­dzi wy­łącz­nie Type To­ge­ther. Obec­nie można na­być tylko od­mianę pro­stą i kur­sywę oraz ich wa­rianty po­gru­bione — semi-​bold, bold — w su­mie sześć od­mian (bez Su­rata, cy­ry­licy, ani trans­li­te­ra­cji). Pa­kiet kosz­tuje 199 do­la­rów.
 Cena, dla osób zaj­mu­ją­cych się edy­tor­stwem na­uko­wym, jest roz­sądna. Pu­bli­ka­cje na­ukowe naj­czę­ściej za­wie­rają grekę — na­wet je­śli tylko po­je­dyn­cze glify, to wy­pa­da­łoby ją mieć całą w tym sa­mym fon­cie — a więc może pro­szę się wstrzy­mać z za­ku­pem do czasu opu­bli­ko­wa­nia wer­sji pro, co na­stąpi w pierw­szym kwar­tale 2010 roku.
 Sko­lar Pro bę­dzie za­wie­rał cy­ry­licę we wszyst­kich wa­rian­tach na­ro­do­wych, grekę w wa­rian­cie po­li­to­nicz­nym i mo­no­to­nicz­nym oraz (praw­do­po­dob­nie) ze­staw zna­ków do trans­li­te­ra­cji. Na­leży jed­nak się spo­dzie­wać, że zo­sta­nie obar­czony wyż­szą ceną.

In­for­ma­cje
Da­vid Bře­zina Strona do­mowa
Type To­ge­ther Dys­try­bu­cja Sko­lara
Kon­kursy pro­jek­to­wa­nia pism Mo­dern Cy­ril­lic | Gran­shan