Być albo nie być?!

Pyta­nie Ham­le­ta nasu­wa mi się mimo­wol­nie, gdy czy­tam i prze­glą­dam książ­kę. W rze­czy­wi­sto­ści to nie pyta­nie Ham­le­ta, lecz moje. Nie mia­łem oka­zji zapo­znać się z poprzed­ni­mi pol­ski­mi edy­cja­mi dzie­ła Adria­na Fru­ti­ge­ra „Czło­wiek i jego zna­ki”. Chy­ba dla­te­go jestem tak bar­dzo oszo­ło­mio­ny. Mówi­li mi, że to książ­ka o typo­gra­fii, dizaj­nie, bar­dzo waż­na i cie­ka­wa, że trze­ba ją prze­czy­tać… To wszyst­ko praw­da. Jed­nak […]

Najniższa stawka

Autor, redak­tor, redak­tor tech­nicz­ny, łamacz, korek­tor, dru­karz, intro­li­ga­tor, księ­garz — tyle osób pra­cu­je nad książ­ką, zanim dotrze ona do czy­tel­ni­ka. Po dro­dze może być jesz­cze tłu­macz, ilu­stra­tor, foto­graf i kil­ku innych pro­fe­sjo­na­li­stów. Jeśli każ­dy z nich dobrze wyko­na swo­ją robo­tę, na pół­ce sta­nie dobra książ­ka. Autor pisze bzde­ty, bo tego podob­no chce czy­tel­nik, a na pew­no wydaw­ca. Redak­tor ze […]

Litera narysowana

Już czwar­ty raz odbę­dzie się Mię­dzy­na­ro­do­wy Kon­gres Typo­gra­fii w Walen­cji pt. «La letra dibu­ja­da», orga­ni­zo­wa­ny przez Sto­wa­rzy­sze­nie Walenc­kiej Spo­łecz­no­ści Dizaj­ne­rów, potrwa od 18 do 20 czerw­ca w Walen­cji (choć fak­tycz­nie zacznie się sie­dem­na­ste­go wie­czo­rem). Będzie się kon­cen­tro­wać na tema­cie rysun­ku oraz jego związ­kach z lite­rą, kali­gra­fią i typo­gra­fią — to głów­ny obszar tema­tycz­ny. Oprócz nie­go prze­wi­dzia­no czte­ry dodat­ko­we: dydak­tycz­ny, doświad­czeń […]

Przychodzi baba do drukarza. Odcinek 4.

 — Dzień dobry Panie Metram­paż, zno­wu szpry­ca była! Aż strach cho­dzić koło pana.  — Szpry­ca, jak szpry­ca — raz w tygo­dniu musi się zda­rzyć. Dla­te­go mówi­łem, żeby posta­wić pod ścia­ną.  — Ale tych dziur w ścia­nie… nie­dłu­go prze­bi­je na wylot.  — To będzie lep­sza wen­ty­la­cja, Panie Dru­karz, he, he, he!  — Panie kole­go, chodź­my na dru­gą halę, bo od tych opa­rów sła­bo […]

…i żeby się sama czytała

Książ­ka ide­al­na? Musi dobrze leżeć w ręce, łatwo się otwie­rać, kart­ki mogły­by się obra­cać po deli­kat­nym muśnię­ciu pal­cem, powin­na być lek­ka i miła w doty­ku, koniecz­nie ład­na, no i żeby się sama czy­ta­ła. Kto jesz­cze, oprócz mnie, chce taką książ­kę? „Detal w typo­gra­fii” Josta Hochu­lie­go sam się nie czy­ta. Trze­ba w nie­go wło­żyć nie­co wysił­ku. Rytm, narzu­ca­ny przez auto­ra, począt­ko­wo wyda­je […]

Betlejem

Józef i Mary­ja nie zna­leź­li miej­sca w żad­nej gospo­dzie, zamiesz­ka­li więc, na czas poby­tu w mie­ście, w staj­ni. Betle­jem nie było dużą miej­sco­wo­ścią i jak wszę­dzie, w obli­czu najaz­du więk­szej licz­by ludzi, loko­wa­no ich we wszel­kich dostęp­nych miej­scach — podob­nie jak pod­czas dzi­siej­szych spo­tkań Taizé, Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży itp. Ale w biblij­nym prze­ka­zie o naro­dze­niu Jezu­sa nie są istot­ne for­mal­ne szcze­gó­ły lecz raczej wydźwięk […]