publikacje | Typografia po polsku

Archiwum kategorii „publikacje”

Litera, nr 43

12 lipca 2011  [Instapaper Text] [Readability]

Ogromny zasób wiedzy ty­po­gra­ficznej za­wie­rają ze­szyty cza­so­pisma Li­tera. Mam na­dzieję na ucy­fro­wienie i za­de­mon­stro­wanie pu­blicz­ności wszyst­kich wydań. Moja ko­lekcja jest skromna, za­myka się w kilku ze­szy­tach, ale kilka osób de­kla­ruje, że udo­stępni. Tak więc sprawa wy­gląda roz­wo­jowo. Dziś do czy­tania numer czter­dziesty trzeci.



 

Architektura książki

31 marca 2011  [Instapaper Text] [Readability]

Już za kilka ty­godni po­jawi się nowa książka An­drzeja To­ma­szew­skiego, wy­dana przez Cen­tralny Ośrodek Badawczo-​Rozwojowy Prze­mysłu Po­li­gra­ficz­nego. «Ar­chi­tek­tura książki dla wy­dawców, re­dak­torów, po­li­grafów, gra­fików, au­torów, księ­go­znawców i bi­blio­filów» jest bardzo cie­kawa dla wszyst­kich, którzy „robią w książ­kach” lub chcą (czy też muszą) coś na temat tech­no­logii książek wiedzieć.

Architektura książki

A więc bę­dzie trochę o róż­ni­cach między czcionką a fontem, ko­lorem a barwą czy o róż­nicy zdań między re­dak­torem, a pro­jek­tantem. Do­wiemy się o mia­rach ty­po­gra­ficz­nych, ar­ku­szach wy­daw­ni­czych i dru­kar­skich, spo­so­bach po­stę­po­wania z ilu­stracją, a nawet o zna­kach ko­rek­tor­skich. Po­znamy za­gad­nienia pro­jek­towe, tech­no­lo­giczne i tech­niczne. Bardzo jasny wywód, wła­ściwie po­radnik książ­ko­twórczy, do­brze ilu­stro­wany i so­wicie przy­pra­wiony fa­chową ter­mi­no­logią. Wszystko, oczy­wi­ście, wy­tłu­ma­czone — takie abc.
 Wła­śnie teraz trwa pro­dukcja i jeśli po­wiodą się plany, na tar­gach «Po­li­grafia», pod­czas kon­fe­rencji or­ga­ni­zo­wanej przez CO­BRPP 12 kwietnia, od­bę­dzie się jej prezentacja.


In­for­macje o książce
www​.co​brpp​.com​.pl
Kon­sul­tacja: Prze­my­sław Śle­boda
Re­dakcja: Elż­bieta Wło­dar­czyk
Pro­jekt au­tora
Cen­tralny Ośrodek Badawczo-​Rozwojowy Prze­mysłu Po­li­gra­ficz­nego
War­szawa 2011, wy­danie pierwsze
Format bloku A5, 1+1, 160 stron
Pa­pier Munken Pure 100g/​m2120g/​m2
Oprawa twarda, ca­ło­pa­pie­rowa, la­mi­no­wana, 4+0

In­for­macja o kon­fe­rencji
Za­wo­dowe szkol­nictwo po­li­gra­ficzne w epoce tech­no­logii cyfrowych

In­for­macje o tar­gach
Mię­dzy­na­ro­dowe Targi Po­znań­skie Po­li­grafia

W dziwnej piwniczce

25 lutego 2011  [Instapaper Text] [Readability]

Oto ni­gdzie nie­pu­bli­ko­wany dotąd tekst, w którym An­drzej To­ma­szewski wy­ja­śnia motyw po­wstania no­wego dzieła — „Sze­lest kart. Bi­blio­grafia sen­ty­men­talna”. Do­stałem go kilka dni temu wraz ze świe­żutką książeczką.

Wy­obrażam sobie, że ty­po­grafka albo ty­po­graf, nie­ustannie wpa­trzeni w ekran mo­ni­tora, wy­łą­czają kom­puter i zmie­rzają do bi­blio­teki albo an­ty­kwa­riatu. Tropią książki po­kryte ku­rzem, bo prze­cież wiedzą, że nie można „wy­go­oglować” faktur żeber­ko­wa­nego pa­pieru, skóry czy płótna oprawy. Ekran nie po­zwala roz­po­znać ko­loru cha­mois, woni in­tro­li­ga­tor­skiego kleju i ro­to­gra­wiu­rowej farby, usły­szeć sze­lestu prze­wra­ca­nych kart. Z mo­ni­tora nie wy­padnie za­su­szony liść, a na mar­gi­nesie nie bę­dzie no­tatki po­przed­niego czy­tel­nika.
 Słu­cham? Że je­stem wa­riatem lub co naj­mniej trzep­niętym w głowę nie­dzi­siej­szym ma­rzy­cielem? Być może, być może.

Andrzej Tomaszewski: „Szelest kart. Bibliografia sentymentalna”, s. 7Andrzej Tomaszewski: „Szelest kart. Biblioteka sentymentalna”, s. 12Andrzej Tomaszewski: „Szelest kart. Biblioteka sentymentalna”, s. 155

Dzieło — książkę o książ­kach, które rów­nież trak­tują o książ­kach — za­cząłem czytać. Zna­la­złem się w bi­blio­tece An­drzeja, który pre­zen­tował mi swoje naj­cie­kawsze i naj­waż­niejsze zbiory. Czy­ta­liśmy, oglą­da­liśmy, dys­ku­to­wa­liśmy. W pewnym mo­mencie po­wie­dział: — Wiesz co? Mu­sisz coś zo­ba­czyć! — i za­brał mnie do piw­niczki. A w piw­niczce nic, tylko ca­lvados. Przy­łożył szpunt, no i się za­częło!
 Przybił, rozlał, a my ga­damy po fran­cusku. Chwilę póź­niej zna­la­złem się w Nowym Jorku, gdzie z Mak­symem oma­wiałem po ro­syjsku jakąś nie­zwykle ważną sprawę. Potem krótki wypad: Delhi, Istambuł, Tbi­lisi, Mo­skwa, Kijów, War­szawa. Śmiałem się Ada­mowi w twarz, że nie kupił książki za dzie­sięć ty­sięcy. Z Hen­ry­kiem oba­lyly my halba, ale szybko, bo zaraz spo­tkanie w Bu­da­peszcie. Tam od Ti­bora żądałem po­prawek. W Ham­burgu po­ma­gałem Pe­te­rowi w opra­co­waniu fontów ob­wie­dnio­wych. Potem ga­niało mnie ZOMO za zry­wanie ru­skich afi­szów. W zruj­no­wanym Wro­cławiu razem z Ro­manem kom­ple­to­wałem sta­rego König‑Bauera. Znów w Księ­stwie War­szaw­skim kryłem się przed carską cen­zurą. Wal­czyłem na fron­tach za wol­ność waszą i naszą… Dość!
 Wró­ciłem do piw­niczki. An­drzej cier­pliwie czekał. — I co? — spytał z uśmie­chem — Po­do­bało się? — Tak. Po­do­bało.
 Jeszcze po szkla­neczce. Po­my­ślałem że trzeba już iść na górę, ale wła­śnie skoń­czyłem czytać i zasnąłem.

Andrzej Tomaszewski: „Szelest kart. Bibliografia sentymentalna”

Spo­dzie­wałem się czego in­nego. Są­dziłem że z cie­ka­wo­ścią prze­czytam tę książkę, a tym­czasem stało się cał­kiem na od­wrót. To ona mnie prze­czy­tała. Ni­czym stara szafa, albo rę­kopis z Sa­ra­gossy, cał­ko­wicie mną za­wład­nęła.
 An­drzeju! Po­zwól, że od czasu do czasu po­jawię się na Ste­gnach, by po­rwać jedną z Twoich uko­cha­nych. Potem zwrócę, obie­cuję, w stanie nie­na­ru­szonym. Szumi — nie — sze­leści mi w głowie. To chyba ten ca­lvados.

In­for­macje wy­dawcy i za­kupy ogme​.pl
Wstęp: Stefan Szczypka
Fo­to­grafie: Marek Ryćko
Re­dakcja: Do­rota Zga­ińska
Pro­jekt au­tora
ISBN9788389236180
ogme​.pl, War­szawa 2011
Format: 125×205 mm, 2+2, 200 stron
Oprawa bro­szu­rowa ze skrzy­deł­kami, 2+0, fo­lio­wana
Na­kład: 500 egz.