Category Archives: typografia

Romans, może kryminał

Kie­dy kil­ka lat temu publicz­nie wyra­zi­łem chęć naby­cia książ­ki Keitha Housto­na pt. «Sha­dy Cha­rac­ters», nie spo­dzie­wa­łem się, że uka­że się w Pol­sce. Dosta­łem ją w ubie­głym tygo­dniu od wydaw­nic­twa d2d.pl — Rober­ta Ole­sia i Elż­bie­ty Totoń z Kra­ko­wa któ­rzy wzię­li ją na warsz­tat, no bo któż inny? Lista tytu­łów o ‹typo­gra­fii› i ‹dizaj­nie›, któ­ra w pol­skim prze­kła­dzie wyszła spod ich ręki suk­ce­syw­nie się wydłu­ża. […]

Apel w sprawie Muzeum Książki Artystycznej

Muzeum Książ­ki Arty­stycz­nej w Łodzi gore! Na dniach podam wię­cej infor­ma­cji, a tym­cza­sem zachę­cam do pod­pi­sy­wa­nia i roz­po­wszech­nia­nia krót­kiej pety­cji zre­da­go­wa­nej przez Andrze­ja Toma­szew­skie­go. Muzeum Książ­ki Arty­stycz­nej w Łodzi | Petycjeonline.com   Sha­re 28 Twe­et 0 Google Plus 0 Sha­re 0

Historia magistra vitæ est

Naj­now­szy zeszyt Acta Poli­gra­phi­ca prze­ka­zu­je kil­ka spe­cja­li­stycz­nych tek­stów z dzie­dzi­ny poli­gra­fii i kil­ka oscy­lu­ją­cych mię­dzy histo­rią, typo­gra­fią, a edy­tor­stwem. Dwa z tek­stów — inte­re­su­ją­cych, jak się domy­ślam, czy­tel­ni­ków moich roz­wa­żań — nie cał­kiem wprost, ale jed­nak poru­sza­ją tema­ty­kę wro­cław­ską. Dr Klau­dia Socha wpro­wa­dza nas w świat pol­skich liter przed­sta­wio­ny w książ­ce Aga­ty Szy­dłow­skiej i Maria­na Misia­ka pt. «Paneu­ro­pa, Kome­ta, Hel. Szki­ce z histo­rii […]

Książka na Nowy Rok

Rolę obwo­lu­ty peł­ni­ła ład­nie zapro­jek­to­wa­na ban­de­ro­la, ale ją zdją­łem, bo prze­szka­dza­ła. Czer­wo­na okład­ka. Żad­nych napi­sów poza czar­nym dru­kiem na grzbie­cie. Kapi­tał­ki cze­r­wo­­no-cza­r­ne. Dwie tasiem­ki — czer­wo­na i czar­na. Papier, co praw­da, kre­mo­wy, ale legi szy­te nicią czer­wo­ną. Tekst głów­ny na czar­no, nagłów­ki czer­wo­ne. Mię­to­lę wła­śnie «Typo­gra­fię książ­ki», jest przy­jem­na w doty­ku. Wydaw­ca wypo­sa­żył ją w gład­ką, cało­pa­pie­ro­wą opra­wę — w sam […]

Być albo nie być?!

Pyta­nie Ham­le­ta nasu­wa mi się mimo­wol­nie, gdy czy­tam i prze­glą­dam książ­kę. W rze­czy­wi­sto­ści to nie pyta­nie Ham­le­ta, lecz moje. Nie mia­łem oka­zji zapo­znać się z poprzed­ni­mi pol­ski­mi edy­cja­mi dzie­ła Adria­na Fru­ti­ge­ra „Czło­wiek i jego zna­ki”. Chy­ba dla­te­go jestem tak bar­dzo oszo­ło­mio­ny. Mówi­li mi, że to książ­ka o typo­gra­fii, dizaj­nie, bar­dzo waż­na i cie­ka­wa, że trze­ba ją prze­czy­tać… To wszyst­ko praw­da. Jed­nak […]

…i żeby się sama czytała

Książ­ka ide­al­na? Musi dobrze leżeć w ręce, łatwo się otwie­rać, kart­ki mogły­by się obra­cać po deli­kat­nym muśnię­ciu pal­cem, powin­na być lek­ka i miła w doty­ku, koniecz­nie ład­na, no i żeby się sama czy­ta­ła. Kto jesz­cze, oprócz mnie, chce taką książ­kę? „Detal w typo­gra­fii” Josta Hochu­lie­go sam się nie czy­ta. Trze­ba w nie­go wło­żyć nie­co wysił­ku. Rytm, narzu­ca­ny przez auto­ra, począt­ko­wo wyda­je […]