2009 Czerwiec | Typografia po polsku

Archiwum miesiąca Czerwiec 2009

Dziecko bez ojca

16 czerwca 2009

Czym jest ty­po­gra­fia? Można dać sto rów­nie praw­dzi­wych od­po­wie­dzi. Ja od­wo­łał­bym się do hi­sto­rii.
 Kie­dyś czło­wiek wy­my­ślił pi­smo i za­czął je utrwa­lać — na gli­nia­nych ta­blicz­kach, w ka­mie­niu, na pa­pie­rze. Wła­śnie pi­sa­nie na pa­pie­rze i po­dob­nych no­śni­kach, było przez dłu­gie wieki po­pu­lar­nym spo­so­bem pro­duk­cji ksią­żek (o ile można mó­wić o po­pu­lar­no­ści w kon­tek­ście tak eks­klu­zyw­nego to­waru). Każdy eg­zem­plarz ręcz­nie pi­sa­nej książki był inny. Za­wo­dowi ka­li­gra­fo­wie — skry­bo­wie, ilu­mi­na­to­rzy — mieli pełne ręce ro­boty, a ro­bota ta była bar­dzo cenna. Naj­droż­sza książka świata, wy­ce­niana na 5 mln. euro, praw­do­po­dob­nie nie­znacz­nie zmie­niła swoją war­tość — jak w śre­dnio­wie­czu, tak i dziś ozna­cza spory ma­ją­tek.
 W XV wieku, w Eu­ro­pie kilka osób za­pra­gnęło zbić for­tuny na pro­duk­cji i han­dlu książ­kami. Klu­czem do tego miała być ty­po­gra­fia. Na rynku po­ja­wił się nowy pro­dukt — książka dru­ko­wana. Chyba nikt roz­sądny nie prze­wi­dy­wał, że w przy­szło­ści jej war­tość spad­nie tak dra­stycz­nie. Coś za co od­da­wano roczne do­chody z roz­le­głych po­sia­dło­ści ziem­skich, dziś można ku­pić za cenę ka­wałka szynki.
 Pi­smo dru­kar­skie było bar­dzo po­dobne do pi­sma ręcz­nego — wszak dru­ko­wana książka miała uda­wać praw­dziwą. Z dru­giej strony książka dru­ko­wana była do­sko­nal­sza od swo­jej po­przed­niczki — pięk­niej­sza, bar­dziej czy­telna… Skry­bo­wie prze­grali z ty­po­gra­fami, a ka­li­gra­fia zo­stała ze­pchnięta na mar­gi­nes. Pewne jest jed­nak, że to wła­śnie ona jest matką. Kto oj­cem? Nie wia­domo. Po­częta na Bli­skim lub Da­le­kim Wscho­dzie, czy w Eu­ro­pie? W mo­gunc­kich sa­lo­nach, czy może w jed­nym z bur­deli Am­ster­damu? Wy­cho­dzi na to, że bę­kart. Ale, ty­po­gra­fia, jako bę­kart ka­li­gra­fii, musi wy­ka­zy­wać ja­kieś po­do­bień­stwa, a z dru­giej strony — róż­nice. Po­ni­żej dwie, we­dług mnie, najważniejsze.

Po­wta­rzal­ność
To ce­cha ty­po­gra­fii. Wiąże się z po­wie­la­niem za­pro­jek­to­wa­nej ko­lumny. Ręczne prze­pi­sa­nie tej sa­mej strony dzie­sięć razy da nam dzie­sięć róż­nych eg­zem­pla­rzy. Wy­dru­ko­wane (lub zwie­lo­krot­nione w ja­ki­kol­wiek inny spo­sób), wszyst­kie będą ta­kie same. Po­mi­jam nie­do­sko­na­ło­ści tech­niczne, które unie­moż­li­wiają uzy­ska­nie peł­nej po­wta­rzal­no­ści — ona i tak jest w za­ło­że­niach, w ka­li­gra­fii tego za­ło­że­nia brak.

Dukt
To wspólna ce­cha. Ty­po­gra­fia za­wdzię­cza go ka­li­gra­fii. Od­daje cha­rak­ter pi­sma, wy­ni­ka­jący m.in. z ru­chu ręki pod­czas pi­sa­nia. Na­stęp­stwo ele­men­tów gra­ficz­nychna­rzę­dzie pi­sar­skie two­rzą wła­śnie dukt. To samo do­ty­czy pism dru­kar­skich, które mają ge­nezę w pi­smach ręcz­nych i — można dojść do wnio­sku — osta­tecz­nie za­wsze je na­śla­dują. Kur­sywy, an­ty­kwy, go­tyki czy róż­nego ro­dzaju pi­sma ozdobne przej­mują swój cha­rak­ter od twórcy, po­słu­gu­ją­cego się ja­kimś na­rzę­dziem, trzy­ma­nym za­zwy­czaj w dłoni. Może to być pióro, ołó­wek, pę­dzel, pa­tyk, ry­lec, dłuto…

Ta druga ce­cha de­ter­mi­nuje kształt li­ter. Wła­ści­wie jest ona uwa­run­ko­wa­niem, z któ­rego nie spo­sób się wy­ła­mać. Spoj­rze­nie na pi­smo, jako po­chodną kon­kret­nego na­rzę­dzia i wy­ko­na­nego ręką — która prze­cież działa we­dług swo­jej, bar­dzo prze­wi­dy­wal­nej me­cha­niki — w kon­tek­ście pi­sma dru­kar­skiego, po­maga pro­jek­tan­tom przy­go­to­wy­wać ładne kroje i pra­wi­dłowe znaki dia­kry­tyczne. Me­todę na dia­kry­tyki można pod­glą­dać (12) u Adama Twar­do­cha.
 Za­chę­cam też do za­po­zna­nia się ze źró­dłami po­da­nymi po­ni­żej i do wła­snych prze­my­śleń. Gdyby ktoś chciał się nimi po­dzie­lić, za­pra­szam do ko­men­ta­rza.

Uzu­peł­nie­nia i źró­dła
1. Chwa­łow­ski Ro­bert Czy fon­tami można strze­lać z procy?
2. Słow­nik ter­mi­nów pi­smo­znaw­czych
3. Twar­doch Adam Skła­dać pełną kasztą
4. Idem Po­lish Dia­cri­tics. How to?
5. Idem That an­noy­ing no­ise aro­und let­ters
6. Wi­ki­pe­dia Prze­gląd za­gad­nień z za­kresu DTP

Międzynarodowe Warsztaty Typograficzne

13 czerwca 2009

Dla wszyst­kich za­in­te­re­so­wa­nych two­rze­niem pism, ich di­gi­ta­li­za­cją oraz lo­ka­li­za­cją, Ślą­ski Za­mek Sztuki i Przed­się­bior­czo­ści w Cie­szy­nie or­ga­ni­zuje Mię­dzy­na­ro­dowe Warsz­taty Ty­po­gra­ficzne. Ję­zyk an­giel­ski. Ter­min: 20 – 31 lipca 2009 r. Po­pro­wa­dzą: Fi­lip Bla­žek, Mar­tin Pe­cina, Gerry Le­oni­das.

Źró­dło
1. Ślą­ski Za­mek Sztuki i Przed­się­bior­czo­ści w Cie­szy­nie
2. ty​po​gra​fia​.info

In­for­ma­cje o wy­kła­dow­cach
Fi­lip Bla­žek my​fonts​.com | strona fir­mowa
Gerry Le­oni­das my​fonts​.com | blog
Mar­tin Pe­cina blog | strona do­mowa | strona fir­mowa

Szkolenie z infografiki

9 czerwca 2009

Na cie­kawe szko­le­nie z za­kresu in­fo­gra­fiki można się za­pi­sać w IT Me­diach, w War­sza­wie. Szko­le­nie płatne, ale warto sko­rzy­stać ze względu na pro­wa­dzą­cego — Ste­fana Szczypkę. To nie­zwy­kły czło­wiek, który pro­wa­dzi do cna me­ry­to­ryczne wy­kłady, bę­dące rów­no­cze­śnie jedną wielką dy­gre­sją. Polecam.

it_media_infografika_1.png


Szcze­gó­łowe in­for­ma­cje na stro­nach www or­ga­ni­za­tora