2009 Styczeń | Typografia po polsku

Archiwum miesiąca Styczeń 2009

Detal w typografii”

16 stycznia 2009  [Instapaper Text] [Readability]

Wy­daw­nictwo d2d​.pl przy­go­to­wuje ko­lejną książkę z dzie­dziny ty­po­grafii. Tym razem bę­dzie to „Detal w ty­po­grafii” Josta Ho­chu­liego.
 Prace nad książką roz­po­częto w li­sto­pa­dzie ubie­głego roku, w tej chwili trwa re­dakcja me­ry­to­ryczna. Tytuł su­ge­ruje te­ma­tykę z za­kresu mi­kro­ty­po­grafii, jak mówi Ro­bert Oleś — re­daktor me­ry­to­ryczny i wy­dawca pol­skiej wersji — naj­większą trud­ność sprawia bardzo zwięzły styl wy­po­wiedzi au­tora, po­słu­gu­ją­cego się po­ję­ciami nie­spo­ty­ka­nymi dotąd w pol­skiej prak­tyce ty­po­gra­ficznej.
 Kiedy polski „Detal w ty­po­grafii” bę­dzie go­towy? Oprócz re­dakcji me­ry­to­rycznej, jeszcze do wy­ko­nania red. ję­zy­kowa, ko­rekty i re­wizje tłu­macza, przy­go­to­wanie pol­skiej wersji fontów, łamanie i druk. Czy uda się na wiosnę? Czekam z nie­cier­pli­wo­ścią.

Syl­wetka au­tora na stro­nach d2d​.pl.
„Das De­tail in der Ty­po­grafie” (edycja szwaj­carska):
Go­ogle Book Se­arch | Verlag Niggli AG | me­dia­forum.
„De­tail in Ty­po­graphy” (edycja an­gielska):
Go­ogle Book Se­arch | Hy­phen Press.

Za co kochamy Microsoft?

13 stycznia 2009  [Instapaper Text] [Readability]

Od lat jed­no­znacznie ko­ja­rzony, jako do­stawca sys­temów ope­ra­cyj­nych Win­dows oraz pa­kietu Mi­cro­soft Of­fice. Dla części użyt­kow­ników kom­pu­terów praca z tym opro­gra­mo­wa­niem jest oczy­wi­sto­ścią i nie wy­obra­żają sobie, by mogło być ina­czej. Dla nich In­ternet i In­ternet Explorer, to sy­no­nimy. Inna grupa od dziecka pra­co­wała (lub ba­wiła się) na in­nych kom­pu­te­rach z in­nymi sys­te­mami ope­ra­cyj­nymi, in­nymi pa­kie­tami i choć sły­szeli o ja­kimś Mi­cro­sofcie, zu­pełnie im on — albo brak jego opro­gra­mo­wania — nie prze­szkadza. Jeszcze inni świa­domie uni­kają stycz­ności z pro­duk­tami znie­na­wi­dzo­nego przez siebie gi­ganta z Red­mond.
 A za co można po­ko­chać Mi­cro­soft? Oczy­wi­ście za ty­po­grafię! Jest spraw­dzonym i kon­se­kwentnym do­stawcą świet­nych roz­wiązań ty­po­gra­ficz­nych.
1. WEFT — Web Embed­ding Fonts Tool, to pro­gram do osa­dzania fontów na stro­nach www z wy­ko­rzy­sta­niem ar­kuszy stylów, Ob­sługa jest bardzo in­tu­icyjna, mimo, że in­ter­fejs wy­gląda trochę ar­cha­icznie (pro­gram jest stary prawie, jak świat). Po­trafi osa­dzać wszystkie fonty z ven­dorem Mi­cro­soft, a może nawet tro­szeczkę więcej :-)
2. Fonty — Dwa fonty wy­pro­du­ko­wane przez Mo­no­type Corp. i roz­pro­wa­dzane z Win­dow­sami pod­biły świat biur i stały się wszech­obecne. Es­te­tyka Times New Ro­mana i Ariala po­zo­stawia wiele do życzenia, ale choć nadal są w użyciu, ich czas już prze­brzmiał. Dziś Mi­cro­soft razem z opro­gra­mo­waiem do­starcza naj­wyż­szej ja­kości fonty. Każdy może sobie spraw­dzić, co było do­dane do czego i kiedy.
3. Word 2007 — pierwszy pro­gram biu­rowy, który za­wiera pro­fe­sjo­nalny edytor wzorów ma­te­ma­tycz­nych. Do tej pory ma­te­ma­tykę można było składać (do­brze) wy­łącznie przy użyciu bardzo za­awan­so­wa­nych pro­gramów lub wręcz sys­temów składu (jak TeX). Teraz można to też robić w Wor­dzie.
 Chcesz wie­dzieć więcej? Na stronie mi​cro​soft​.com/​t​y​p​o​g​raphy znaj­dziesz jeszcze kilka uży­tecz­nych dro­bia­zgów oraz wiele waż­nych informacji.

Zaniepokojenie

9 stycznia 2009  [Instapaper Text] [Readability]

Od kilku go­dzin, co jakiś czas zerkam na Di­stur­bance Je­re­miego Tan­karda. Rze­czy­wi­ście jest za­nie­po­ko­je­niem no i brak pol­skich znaków dia­kry­tycz­nych, a jednak nie mogę jakoś od niego oczu ode­rwać. Po­doba mi się. Ciekaw je­stem, jak to widzą inni. Ktoś się po­kusi o własne zdanie?